We Frankfurcie nad Menem

W 1917 roku udało się wreszcie Czochralskiemu przekonać władze koncernu Metallbank und Metallurgische Gesellschaft A.G. do propozycji utworzenia wielkiego, jak na owe czasy, laboratorium metaloznawczego, łączącego badania naukowe z próbami warsztatowymi. Przeniósł się, więc do Frankfurtu nad Menem i w wieku 32 lat został twórcą i kierownikiem jednego z najlepiej wyposażonych laboratoriów przemysłowych w Niemczech. Tu powstało wiele cennych prac naukowych i patentów. Do najgłośniejszego z opatentowanych materiałów należał bezcynowy stop łożyskowy dla kolejnictwa, zwany metalem B. Patent z 1924 r. zakupiony został przez największe gospodarczo państwa świata, w tym USA, Francję i Anglię. Autorowi przyniósł fortunę (ostatnie rozliczenia licencyjne pochodzą zroku 1948!), ale i zawiść innych. Wysiłki, by wprowadzić stop do polskiego kolejnictwa, odebrano jako próbę sabotażu i osłabienia Polski. Wytoczono szereg procesów sądowych, które choć wygrane przez Czochralskiego, niepotrzebnie pozostawiły nieprzyjemny osąd.

Prace Czochralskiego nie ograniczały się do zastosowań przemysłowych. Do prac o charakterze podstawowym zaliczyć należy pionierskie badania anizotropii twardości monokryształów, co miało swoje znaczenie przy obróbce plastycznej materiałów (prace z lat 1913-1923). Ukazały się też dwa podręczniki tłumaczone później na kilka języków: Metale łożyskowe i ich technologiczne zastosowanie (napisana wspólnie z G. Welterem w 1920 r.) i Nowoczesne metaloznawstwo w teorii i praktyce (1924), Wiele prac objętych było jednak tajemnicą służbową lub wojskową (także później w Polsce) i zapewne nigdy nie zostało opublikowanych. Wiadomo, że tylko w okresie pracy we Frankfurcie Czochralski był autorem raportów liczących ponad 2000 stron tekstu!

Szybko rozwijające się metaloznawstwo zyskało też ramy organizacyjne. Jan Czochralski wraz z paroma kolegami założył w 1919 r. Niemieckie Towarzystwo Metaloznawcze (Deutsche Gesellschaft für Metallkunde) i został jego przewodniczącym na zjeździe we Wrocławiu w 1925 r. Nie krył się z tym, że jest Polakiem, a jednak Niemcy wybrali go szefem swojego Towarzystwa! Z uznaniem podkreślano, że oprowadzając prezydenta Niemiec Hindeńburga po słynnej wystawie technicznej w Berlinie w 1924 r., rozmawiał z nim po polsku. Czochralski był też członkiem honorowym Międzynarodowego Związku Badań Materiałoznawczych w Londynie.